Dobrze własnoręcznie ozdabiać pisanki

Dobrze własnoręcznie ozdabiać pisanki

Święta Wielkanocne, najstarsze i najważniejsze chrześcijańskie święta. Są dla mnie ważne, zarówno w wymiarze duchowym, jak i kultywowanych tradycji. Nie wyobrażam sobie spędzania ich bez rodziny.

Palma wielkanocna, własnoręcznie zrobiona czy kupiona? Święcenie pokarmów, potrawy na stół wielkanocny, śmigus-dyngus w wielkanocny poniedziałek. Dobrze, kiedy świąteczne zwyczaje i tradycje towarzyszą w naszym życiu. Ja co roku własnoręcznie robię pisanki.

Jak wiemy, jajka obecne na naszych stołach symbolizują nadzieję z wiary w zmartwychwstanie a jednocześnie rodzącą się do życia przyrodę. Dowiedziałam się niedawno skąd słowo pochodzi pisanki. Pisanki, bo mówiło się, że jajka się „pisze”. Ja raczej wyskrobuję wzory na pokolorowanym jajku 🙂

Zawsze barwię jajka w sposób naturalny. Wiem, że można wykorzystać pędy zbóż, korę dębu czy leszczyny, kwiat nagietka do zrobienia kolorowego wywaru.  Dla mnie idealne są  łupiny cebuli. Z reguły idę po nie do sklepu z warzywami i szukam łupin w skrzynkach z cebulą. Kiedy robię to w ostatnim momencie, czyli w sobotę rano, to często są one już przebrane i trochę muszę się natrudzić, żeby napełnić spory woreczek. Potem gotuję dłuższy czas, osuszam i nacieram oliwą. Kiedy ostygną są gotowym tworzywem do pracy.

Do wykonania wzoru używam ostrego nożyka. Nigdy nie mam gotowego planu, improwizuję, choć po latach robienia pisanek, mam już swoje wytrenowane ruchy. Nie zawsze wychodzi idealnie. Skorupka nie pokrywa się kolorem idealnie ani kreska nie zawsze jest precyzyjna, ale chyba nie o to chodzi. Chodzi o pewien symbol i dobre emocje.

Dodaj komentarz

Close Menu