Dobrze otaczać się pozytywnymi ludźmi
Photo by Simon Maage on Unsplash

Dobrze otaczać się pozytywnymi ludźmi

Nie pamiętam gdzie, ale usłyszałam takie stwierdzenie, że jesteśmy wypadkową pięciu osób, którymi się otaczamy. Ważne jest więc, kogo wybieramy, by towarzyszył nam w życiu.

Są osoby, które działają na nas destrukcyjnie i zabierają nam energię oraz takie, dzięki którym rośniemy. Łatwo to poznać. Jeśli po spotkaniu z kimś mamy pozytywne nastawienie i dobre samopoczucie, to wiemy, że ta relacja nam służy i chcemy więcej. Jeśli jednak jest przeciwnie, ta osoba nas dołuje, obciąża i wytrąca z równowagi, jest to znak, by trzymać się od niej z daleka. Są jednak zdarzenia i sytuacje, kiedy nasi bliscy przeżywają trudne chwile, cierpią, tracą radość życia. Wtedy naturalnym jest, że to oni potrzebują naszej dobrej energii i oparcia.

Usłyszałam od znajomej, która zajmuje się specjalistycznymi masażami, że często po takiej wizycie jest bardzo wyczerpana i musi dużo czasu poświęcić, by pozbyć się cudzej energii. Ale miała też inne doświadczenie – spotkanie ze starszą panią, lekką i czystą w relacji, z którego sama wyszła pozytywnie naładowana.

Sama pamiętam wykład znanej osoby, która przez dwie godziny dzieliła się ze słuchaczami swoją frustracją i niespełnieniem. Przywoływała przykłady z życia utwierdzające w przekonaniu, że jej środowisko pracy  jest trudne i pełne pułapek, nie ceni się w nim wiedzy ani doświadczenia. Świat jest niesprawiedliwy, nie ma w nim bezinteresowności i trudno o zachowania altruistyczne. Mnie samej słuchając tego robiło się przykro, a moje samopoczucie na resztę dnia zdecydowanie się popsuło.

Nasuwa się pytanie, dlaczego nam z ludźmi ciężko?

Mam taką refleksję, że często pewnie im samym jest ze sobą trudno, że być może żyją w nieświadomości swoich emocji, ale też w nieświadomości wpływu, jaki oni sami wywierają na otoczenie. A nawet mogą czuć się pokrzywdzeni.

Oczywiście, nie zawsze mamy wpływ na to, kogo los stawia na naszej drodze, jednak trzeba umieć rozpoznać toksyczne relacje i bronić się przed ich negatywnym wpływem. Pierwszym krokiem wydaje się być znajomość samego siebie, rozpoznanie i nazwanie własnych emocji. Zadanie sobie pytania, jak ta relacja na mnie wpływa i co ja mogę zrobić, jeśli mi ona nie służy. Trzeba próbować, choć nie jest to proste, nie angażować się emocjonalnie i nie eskalować. Często przychodzi też ochota naprawiania, warto jednak ludziom zostawiać odpowiedzialność za samych siebie.

Dobrze, kiedy możemy sobie pozwolić zostawienie tego i pójście w inną stronę. A co jeśli nie?

Powinniśmy pamiętać, że uwaga, jaką dajemy światu i ludziom, a także nasza odporność i siła, nie są nieograniczone. Stąd dość oczywista konieczność świadomych wyborów. Szkoda czasu i życia na nierówną konfrontację z toksycznymi ludźmi, lepiej tę energię spożytkować na dobre i budujące relacje.

Dodaj komentarz

Close Menu