Dobrze odwiedzić magiczne Podlasie

Dobrze odwiedzić magiczne Podlasie

Pomyśleliśmy, że przydałby się mały oddech i wybór padł na Podlasie, a dokładnie miejscowość Budy, która leży na skraju puszczy białowieskiej.

Zatrzymaliśmy się w spokojnym siedlisku Sioło Budy, w  zapewniającym komfort pokoju w stylowym domu. Gościnni gospodarze serwują tu pyszne śniadania, a kiedy jest ciepło, posiłek można zjeść pod jabłonką. My tam usiedliśmy po śniadaniu na kawę z domową chałką. Było cudnie 🙂

Skąd pomysł Podlasia? Chcieliśmy pooddychać przestrzenią i uniknąć tłumów, co się udało.

Puszcza Białowieska to klasyk.  To pierwotny ekosystem, który zachował się bez udziału człowieka. Byłam tu kiedyś z wycieczką i po puszczy oprowadzał nas przewodnik. Pamiętam, że ja wtedy sobie „chrupałam” jakieś płatki ze śniadania, kiedy przewodnik to zobaczył, na serio się przestraszył, że są to ziarna, którymi mogę zakłócić równowagę puszczy! Na szczęście płatki były preparowane i nie stanowiły zagrożenia 😉

Przepiękne jest to miejsce, taki mikrokosmos, który rządzi się swoimi prawami. Drzewa, które upadają, stają się domem dla przeróżnych żyjątek i porostów. Tworzą swoją historię. Tak jak monumentalne dęby, które dostały królewskie imiona.

Taki spacer po puszczy to szansa na złapanie dystansu od miasta, zgiełku, to okazja do wyciszenia się i podumania, pobycia ze sobą. 

Odwiedziny u żubrów to klasyk numer dwa. Te majestatyczne zwierzęta są na wyciągnięcie ręki i dobrze jest słyszeć, że udało się uratować ten gatunek przed wyginięciem.

Pół dnia zajęła nam wędrówka. Wędrowaliśmy po lesie, wśród łąk, w czerwcu cała przyroda aż kipi od zapachów i kolorów. I nie można jej oddzielić od wyjątkowej architektury.

Na tle puszczy – malownicze wioski, bogato zdobione drewniane domy, skanseny kapliczki. Różnorodność kulturowa i gościnność mieszkańców zachwyca.

Na herbatę wpadliśmy do Restauracji Carska, która mieści się malowniczym i zabytkowym budynku dworca kolejowego.  Nazywa się Carska, ponieważ pamięta czasy cara Mikołaja, a we wnętrzach faktycznie zatrzymał się czas. Ja mam szczególny sentyment do herbaty z konfiturą z samowara – pijesz i przenosisz się ponad sto lat wstecz.  Oczywiście spróbowałam jej i tutaj.

Hitem tego miejsca dla mnie są pokoje hotelowe w carskich wagonikach, nocleg w takim miejscu wpisuję na listę TO DO.  

Weekend szybko minął, ale przyniósł dobry, spokojny czas. Oby jak najdłużej o nim pamiętać.

Dodaj komentarz

Close Menu